W zaledwie 45 minut przed Państwem rozciąga się widok na historyczne centrum miasta, jakiego nie zobaczą Państwo z ulic.
Zobaczmy, co jeszcze czeka na Państwa na pokładzie.
Kiedy ludzie pytają mnie, od czego najlepiej zacząć zwiedzanie Pragi, często odpowiadam im jedno: spróbujcie najpierw spojrzeć na nią z wody.
Nasz rejs zaczyna się tuż przy Moście Karola, na Placu Krzyżowców. To miejsce, obok którego codziennie przechodzą tysiące ludzi. Większość z nich idzie w górę mostu, robi kilka zdjęć i idzie dalej.
My jednak kierujemy się w przeciwnym kierunku. W dół, w stronę Wełtawy.
I właśnie tam Praga zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Most Karola od spodu
Być może już kiedyś przeszliście przez Most Karola. Może raz, a może dziesięć razy. Jednak oglądanie go z poziomu wody to zupełnie inne przeżycie.
Kiedy zbliżamy się do niego łodzią, nagle przed sobą widzicie jego potężne kamienne filary i łuki. Dopiero z wody uświadamia się człowiek, jak wielka i solidna jest to właściwie budowla. Z góry zazwyczaj dostrzegamy rzeźby, Zamek Praski, Małą Stranę lub tłum wokół nas. Tutaj, z dołu, widzimy sam most. I często właśnie w tym momencie słyszę od ludzi na pokładzie coś w stylu: „Jeszcze nigdy go tak nie widziałem”.
Następnie wpłyniemy na rzekę Čertovka
Jedna z moich ulubionych części trasy pojawia się chwilę później, gdy łódź skręca w stronę Čertovky.
Nagle wydaje się, jakbyście opuścili centrum Pragi. Kanał jest wąski, domy stoją tuż nad wodą, a zgiełk miasta zaczyna zanikać. Właśnie tutaj dobrze zrozumiecie, dlaczego tę część miasta nazywa się czasem „praskimi Wenecjami”.
Z chodnika wielu miejsc w ogóle nie widać. Z łodzi można jednak dostać się bezpośrednio między stare domy, małe mosty i zakątki, które mają zupełnie inną atmosferę niż główne trasy turystyczne. A przecież wciąż jesteście zaledwie kilka minut od Mostu Karola.
Praga tuż przed Mostem Karola
Podczas rejsu pokażemy Państwu również miejsce, które jest niezwykle interesujące z punktu widzenia historii Pragi.
Jeszcze przed Mostem Karola nad Wełtawą przebiegał Most Judyty. Niektóre jego fragmenty zachowały się do dziś.
Kiedy przepływamy obok nich, większość ludzi jest zaskoczona. Często wcześniej przechodzili obok nich ulicą i nie mieli pojęcia, że patrzą na fragment budowli starszej niż sam Most Karola. Właśnie to lubię w tym rejsie. Nie pokazuje on tylko znanych miejsc. Pokazuje również rzeczy, które podczas zwykłej wizyty w Pradze łatwo przeoczyć.
Już sama droga do statku jest warta uwagi
Ciekawe jest zresztą już samo rozpoczęcie całej wycieczki.
Na statek wchodzi się przez zabytkowe podziemne nabrzeże Judita. Jeszcze przed chwilą stoisz na tętniącym życiem placu Křižovnické, a kilka metrów dalej nagle znajdujesz się wśród starych kamiennych murów tuż nad wodą.
To swego rodzaju małe przejście między dzisiejszą Pragą a Pragą, która istniała tu setki lat temu.
I moim zdaniem właśnie od tego powinna zaczynać się prawdziwa wizyta w historycznym mieście.
Nie musicie znać historii Czech
Niektórzy boją się historii, bo wydaje im się, że będą musieli zapamiętywać daty, nazwiska władców i lata panowania. Tutaj wcale tak nie jest. Podczas rejsu otrzymają Państwo słuchawki i będą mogli odsłuchać komentarz w jednym z 19 języków. Nie chodzi o to, by zasypywać Państwa informacjami. Chodzi raczej o to, abyście wiedzieli, obok czego właśnie przepływacie i dlaczego jest to interesujące.
Kiedy przed Państwem stoi jakiś stary mur lub łuk, o wiele przyjemniej jest wiedzieć, co naprawdę działo się w tym miejscu kilkaset lat temu.
A po powrocie możecie kontynuować
Po około 45 minutach wrócimy z powrotem.
Ale to nie musi oznaczać końca wycieczki. W cenie biletu na rejs zawarte jest również wejście do Muzeum Mostu Karola, gdzie można dokładniej zapoznać się z historią mostu i jego budową.
Podczas rejsu na statku zaproponujemy Państwu również drobne przekąski oraz czeskie piwo rzemieślnicze Krakonoš.
Nie trzeba też martwić się o żaden skomplikowany program. Statki wypływają co 10 minut, a rejsy odbywają się przez cały rok.
Jeśli więc kiedykolwiek znajdziecie się przy Moście Karola i będziecie się zastanawiać, co dalej robić w Pradze, tym razem spróbujcie nie wchodzić na most. Zejdźcie w dół nad Wełtawę. Być może odkryjecie, że jednej z najsłynniejszych części Pragi do tej pory tak naprawdę jeszcze nie widzieliście.
Česky
English
Deutsch
Español
Italiano
Polski
Français
Magyar
Ελληνικά
Русский
Nederlands
Portugues
Türk
Arabic
中国
日本語
한국어
Српски
תירבע